//Konferencja PSNLiN – szczepienia

Konferencja PSNLiN – szczepienia

W ubiegłym tygodniu powstało Polskie Stowarzyszenie Niezależnych Lekarzy i Naukowców. PSNLiN zostało powołane w związku z aktualną sytuacją zdrowotną  i podejmowanymi decyzjami, które budzą wątpliwości i coraz większy niepokój. Ponadto mamy do czynienia z upadkiem służby zdrowia nie tylko w sferze organizacyjnej ale także zaufania Polaków do służby zdrowia.

Poniżej przedstawiamy wam transkrypcję z wystąpień.

Wypowiedź lek. med. Eweliny Gierszewskiej podczas inauguracyjnej konferencji Polskiego Stowarzyszenia Niezależnych Lekarzy i Naukowców. Wystąpienie dotyczy szczepionek na C19.

W Polsce trwa swoistego rodzaju eksperyment medyczny w postaci masowego wyszczepiania społeczeństwa przeciw COVID-19.  Preparaty inżynierii genetycznej, nazywane szczepionkami przeciw COVID-19, zostały dopuszczone do obrotu w warunkowej procedurze: w sytuacjach alarmowych i na określony czas. Prowadzona jest nadal ocena ich jakości, bezpieczeństwa i skuteczności. Ostateczny raport zrandomizowanego badania z podwójnie ślepą próbą w celu potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa ma zostać złożony:

– dla preparatu firmy Pfizer i firmy Johnson&Johnson w grudniu 2023

– dla preparatu firmy Moderna w grudniu 2022

– dla preparatu firmy AstraZeneca w marcu 2024.

Jak informuje nas na swojej stronie Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, w praktyce warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu oznacza, że szczepionki pozostają cały czas w III fazie badań klinicznych oraz są dodatkowo badane i monitorowane. Pomimo tego faktu, że badania kliniczne wciąż trwają, a skuteczność i bezpieczeństwo tych preparatów poznamy ostatecznie być może za kilka lat, Urząd Rejestracji Produktów Leczniczych twierdzi, że „Warunkowe dopuszczenie tego typu produktu leczniczego nie oznacza, że nie zostały przeprowadzone badania jakości i skuteczności oraz bezpieczeństwa. Nie jest tym samym eksperymentem medycznym podanie tak dopuszczonego do obrotu produktu leczniczego.”

Dlaczego? Urząd wyjaśnia: „Eksperyment medyczny oznacza konieczność spełnienia wymagań określonych w Ustawie o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, w tym: zawarcia umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej na rzecz uczestnika oraz osoby, której skutki eksperymentu mogą bezpośrednio dotknąć i może być przeprowadzony wyłącznie po wyrażeniu pozytywnej opinii o projekcie przez niezależną komisję bioetyczną.” Urząd podkreśla: „Żadna z powyższych okoliczności nie zachodzi w przypadku prowadzenia szczepień w ramach Narodowego Programu Szczepień.”

Zaskakuje nas takie stanowisko, ponieważ wiemy, że eksperymentem medycznym jest wprowadzanie nowych albo tylko częściowo wypróbowanych metod diagnostycznych, leczniczych lub profilaktycznych, w celu osiągnięcia bezpośredniej korzyści dla zdrowia osoby chorej. Jako lekarze uważamy, że w obliczu faktu trwających badań klinicznych tych warunkowo dopuszczonych do użytku preparatów, braku pełnej informacji na temat skuteczności, a zwłaszcza bezpieczeństwa stosowania tych preparatów inżynierii genetycznej, po raz pierwszy w historii medycyny testowanych na ludziach i to na tak szeroką skalę, mamy do czynienia z eksperymentem medycznym. Co gorsze, bez wydania pozytywnej opinii niezależnej komisji bioetycznej, bez spełnienia wymagań, określonych w Ustawie, a przede wszystkim bez informowania o tym społeczeństwa, czyli uczestników tego eksperymentu.

Jednym z fundamentalnych warunków przeprowadzenia eksperymentu medycznego jest wyrażenie na niego zgody przez potencjalnego uczestnika. Świadomej zgody. A z czym mamy do czynienia na co dzień? Rządowi eksperci Rady Medycznej nagminnie informują, że preparaty inżynierii genetycznej, nazywane przez nich szczepionkami, są przebadane i bezpieczne, bagatelizując doniesienia, które płyną do nas z całego świata o poważnych niepożądanych odczynach poszczepiennych (NOP) pod postacią:

-zakrzepicy,

-zatok żylnych mózgu,

-zakrzepicy żył trzewnych, zakrzepicy tętniczej, współistniejących z małopłytkowością,

-zespołu Guillaina-Barrégo,

-zapalenia mięśnia sercowego – i to u młodych osób, w tym u dzieci,

oraz o zgonach, które pozostają w bezpośredniej koincydencji czasowej z przyjęciem preparatu.

Szczepionki są szczególnymi produktami leczniczymi ze względu na znacznie szersze wskazania do stosowania niż typowe leki oraz ze względu na zastosowanie u ludzi potencjalnie zdrowych. Tym bardziej zwiększa to wymagania dotyczące ich bezpieczeństwa. Są też szczególne ze względu na unikalny immunologiczny i niemożliwy do odwrócenia mechanizm działania. Przed dopuszczeniem do stosowania szczepionki zawsze były oceniane na wieloetapowych badaniach klinicznych, które trwały zwykle 6-10 lat.

W ostatnim czasie mamy do czynienia z redefinicją wielu zagadnień: zmieniają definicję pandemii, odporności zbiorowej, szczepionki. Dopuszczono  do wielu odstępstw, w tym do stosowania w produktach medycznych genetycznie modyfikowanych organizmów, chociaż nie wiadomo, jaki wpływ mogą one mieć na ludzki organizm. Nowy w medycynie jest również fakt, że w obliczu epidemii lekarz unika kontaktu z chorym. Nadal, mimo spadku zachorowań, mamy do czynienia  z teleporadami. Być może to właśnie tu tkwi przyczyna tak wielu nadmiarowych zgonów oraz zbyt późnych interwencji leczniczych, które przyczyniły się też do zgonów osób z dodatnim wynikiem testu PCR. Pozwalając na tak daleko idące odstępstwa, w istocie ryzykujemy zdrowie społeczne. Dlatego chcemy się temu przeciwstawić. Ponieważ przyświeca nam nade wszystko zasada primum non nocere, czyli „po pierwsze nie szkodzić”. Uważamy, że w obliczu negowania przez struktury państwowe faktu, że Narodowy Program Szczepień jest de facto w odczuciu wielu osób różnych profesji eksperymentem medycznym, prowadzonym na tak szeroką skalę z pominięciem zasad jego prowadzenia, konieczne jest zasięgnięcie opinii prawnej i pracy zespołów w ramach naszego Stowarzyszenia, celem osiągnięcia konsensusu między stanowiskiem lekarzy i prawników, a zaopatrywaniem urzędników. Dziękuję.

Wypowiedź dr n. med. neurolog Wrodycka – Żytkowska – lekcje z historii

Skoro zostałam już przedstawiona pozostaje mi pokłonić się Państwu i serdecznie podziękować za dzisiejsze przybycie. Chciałam jeszcze raz podkreślić, że wszystkie wypowiadane przez nas opinie opierają się na rzetelnych doniesieniach naukowych i statystycznych. Wskutek szerokiej wypowiedzi pana doktora Hałata, zdecydowałam się przytoczyć Państwu dwie lekcje z historii.

Pierwsza.

W 2009 roku podczas epidemii świńskiej grypy nasze Ministerstwo Zdrowia, mimo bardzo licznych nacisków, nie zdecydowało się zakupić nowej szczepionki. Była to dobra decyzja. Nasze społeczeństwo zostało uratowane przed szczepieniem i przed powikłaniami, bardzo groźnymi: ciężką neurologiczną chorobą – narkolepsją. Według późniejszych opinii epidemia była wyolbrzymiona. Przypomnę tylko, że głównym argumentem decyzji Ministerstwa było to, że producent nie bierze odpowiedzialności za produkt. A obecnie wszyscy producenci innowacyjnych produktów inżynierii genetycznej, zwanych szczepionkami, są zwolnieni z odpowiedzialności.

Druga lekcja z historii.

W 2006 roku w obliczu ptasiej grypy na prośbę prezydenta Busha przygotował raport doktor Donald Henderson, lekarz praktyk, który przeszedł do historii jako pogromca czarnej ospy. Cytuję raport: „Doświadczenie  pokazuje, że w sytuacji epidemii lub innych traumatycznych wydarzeń, ludzie najlepiej sobie radzą, gdy do minimum ograniczy się niepokój i w jak najmniejszym stopniu zakłóci się normalne codzienne funkcjonowanie. Rolą rządów i personelu medycznego jest uspakajanie obywateli i zagwarantowanie im dostępu do usług medycznych. To dwa najważniejsze elementy w takiej sytuacji. Jeśli nie zostanie to uczynione, epidemia, którą można by zwalczyć, może poskutkować katastrofą.” Obecnie wszystko robimy odwrotnie. Zatem mamy katastrofę:  zdrowotną, gospodarczą, edukacyjną, psychiczną i moralną. Dziękuję bardzo.

Zachęcamy do obejrzenia całej transmisji z konferencji – kliknij.

Please follow and like us: